• Catering Dietetyczny
  • Dostawa na terenie Warszawy i okolic
  • 11 zdrowych diet, 5 posiłków
  • Profesjonalne konsultacje

Stres, a nasze wybory żywieniowe

Stres, a nasze wybory żywieniowe

Słodycze na pocieszenie, alkohol na poprawę humoru, pizza na chandrę. Wybór jedzenia, zależny od stanu emocjonalnego to coś, czego doświadczyło wiele osób. Czasem, żołądek „ściska się” ze zdenerwowania i nie możemy nic przełknąć, innym razem, nie wiemy kiedy, pod wpływem nerwów pochłonęliśmy tabliczkę czekolady. Od dziecka, jesteśmy uczeni, że jedzenie nie tylko ma zaspokajać nasz głód, ale stanowić też formę nagrody czy pocieszenia. Kto nie dostawał od rodziców cukierka na otarcie łez? Kto nie zjadał dużej porcji lodów w nagrodę za dobrą ocenę?

Fakt, że posiłki nie stanowią tylko biologicznej funkcji zaspokajania głodu i zapotrzebowania na wartości odżywcze, nie jest niczym negatywnym. Celebrowanie jedzenia, uczty dla świętowania jakiejś okazji, czy szczególne posiłki, jako forma spędzania czasu z bliskimi powinny mieć swoje miejsce i przynosić radość, nawet dla osób w procesie odchudzania. Korelacja jedzenia z aspektem socjologicznym jest bardzo silna – a błędem jest się tej możliwości pozbawiać.

Kiedy więc powstaje problem? Wtedy, kiedy rozładowywanie emocji jedzeniem, staje się integralną częścią naszego życia, kiedy jemy, choć nie chcemy, kiedy nie potrafimy znaleźć innych sposobów na pozbycie się napięcia.

Jeśli:

- często zjadasz coś czego nie planowałeś, gdy ktoś Cię zdenerwuje
- jeśli kupowanie słodyczy czy niezdrowego jedzenia to Twój częsty schemat na poprawę jedzenia
- jeśli zauważyłeś, że Twoja „silna wola” pod kątem trzymania się założeń żywieniowych, związana jest z tym w jakim humorze jesteś
- jeśli często czujesz wyrzuty sumienia po zjedzeniu jakiegoś posiłku
- jeśli nie potrafisz zjeść zaplanowanej ilości produktu – np. zamiast kawałka czekolady, jesz całą-
- nie przestajesz jeść mimo uczucia najedzenia

Możesz mieć problem z jedzeniem emocjonalnym.

W świecie, w którym jesteśmy zmuszeni do nieustannego pędu i często nie mamy chwil na refleksję, nietrudno jest popaść w pułapkę niezdrowych nawyków, które często są prostsze i łatwiej dostępne niż to, co faktycznie może nam pomóc.

Ważnym krokiem, w kierunku poprawy swoich relacji z jedzeniem jest próba zastanawiania się przed każdym zjedzonym posiłkiem czy produktem – czy jem bo czuje głód? Czy po zjedzeniu będę się czuł lepiej? Czy to jest dla mnie dobre?

Od stresu nie da się uciec, ani go unikać, a jego formy – mniejsze lub większe towarzysza nam każdego dnia. Znalezienie zdrowych i skutecznych sposobów na rozładowywanie napięć to podstawa, dla zachowania zdrowia fizycznego i psychicznego. Wygospodarowanie czasu – na sport, przeczytanie książki, pójście do kina, spotkanie ze znajomymi, obejrzenie serialu, spacer czy po prostu zwykłe „nic nierobienie”, jest niezbędne do zachowania emocjonalnej równowagi.

Nie możemy nie zapominać o nazywaniu i poszukiwaniu przyczyn swoich uczuć. Zamiast następnym razem, mieć do siebie pretensje o to, że znów „zawaliłeś” dietę, zastanów się – jak się tego dnia czułeś? Co mogło wpłynąć na to, że nie utrzymałeś założeń? Czy byłeś szczęśliwy czy smutny? Czy trapił Cię jakiś problem, z którym nie wiesz jak sobie poradzić?

Sięganie po niechciane produkty, często stanowi formę odwrócenia naszej uwagi. Nauka do egzaminu i nerwowe podjadanie, żeby odsunąć myśli o czekającym naszym sprawdzianie. Zaglądanie co szafki ze słodyczami, żeby zagłuszyć napiętą sytuację z mężem.. Takich przykładów w naszym życiu doświadczamy mnóstwo. Sztuką jest, poznanie siebie, określenie swoich uczuć, a nie ich maskowanie. Jeśli problem nawraca, staraj się zapisywać wszystkie sytuacje, w których jadłeś w niekontrolowany sposób oraz towarzyszące Ci uczucia (np. lęk, zmęczenie, złość, niepewność, smutek itd.). Po jakimś czasie dokonaj analizy i zrób pierwszy krok, w kierunku poznania swoich prawdziwych stanów. Następnie, wykorzystaj te wiedzę, zastanawiając się co innego, niż jedzenie może pomóc Ci wrócić do równowagi i następnym razem, spróbuj zareagować inaczej.